Wolność stosowania technologii podpisu elektronicznegoJedną z podstawowych zasad postulowanych przez Dyrektywę Unii Europejskiej o podpisie elektronicznym jest ograniczanie ingerencji państwa. Dyrektywa nie wkracza w obszar umów cywilno-prawnych i problematykę podpisu elektronicznego w zamkniętych systemach. Zasady stosowania tej technologii mają ustalać między sobą zainteresowane strony.W Polsce jest inaczej i stanowi to bardzo istotną barierę formalno-prawną. Dla przykładu, jednym z ważniejszych pól zastosowań podpisu elektronicznego jest użycie go do uwierzytelniania wewnętrznej korespondencji i obiegu dokumentów w dużych organizacjach. Polska ustawa o podpisie elektronicznym w istocie sprawę bardzo skomplikowała.;Załóżmy dla przykładu, że państwowa uczelnia zapragnęła usprawnić administracyjną obsługę własnych studentów. Sprawy technologiczne nie stanowią problemu. Istniejąca infrastruktura pozwala na elektronizację większości kontaktów administracyjnych studenta z uczelnią (zapisy na zajęcia, zgłoszenia na egzaminy). Korespondencja generowana w tym celu może być tanio i niezawodnie zabezpieczana za pomocą podpisu elektronicznego. Przynosi to znaczące usprawnienie obsługi administracyjnej i obniżenie kosztów.;Na problemy napotykamy się jednak w obszarze formalno-prawnym. Wydanie certyfikatu klucza publicznego określonej osoby jest w sensie ustawy "usługą certyfikacyjną". Ta zaś może być świadczona jedynie na podstawie umowy zawartej pomiędzy jednostką wystawiającą certyfikat a właścicielem klucza publicznego. Tak więc aby zelektronizować kontakty ze studentami najpierw należy wykonać szereg czynności przewidzianych ustawą o podpisie elektronicznym - w tym dokonanych osobiście. Co gorsza, okazuje się, że państwowa uczelnia w ogóle nie ma prawa świadczyć usług certyfikacyjnych - w tym wobec własnych studentów i tłumacz rosyjski - ustawa wymienia wyraźnie kto owe usługi może świadczyć. Uczelnia musiałaby zatrudnić zewnętrzną firmę. Wszystko to podnosi koszty i stawia pod znakiem zapytania sensowność całej operacji.
Artykuł pochodzi z czasopisma "e-Fakty" 1/2004.
Artykuł w formacie PDF zawiera łącznie około 9900 znaków (wraz ze spacjami).Pełna treść dostępna jest odpłatnie. Kliknij, aby zobaczyć szczegóły.Dodaj do koszyka »
Komentarze, oceny, opinieZaloguj się, aby wyrazić opinię. Jeśli nie masz kontaZarejestruj się
Powered byAkoComment 2.0
Ostatnia aktualizacja ( 18.12.2006 r. )W;czerwcu 2010 r.;ponad;25 tys. niepowtarzalnych Użytkowników;
odsłoniło strony portalu ponad;78 tys. razy.Więcej informacji >>>
0 Odpowiedzi na Wolność stosowania technologii podpisu elektronicznegoJedną
Pozostaw odpowiedź